[Start] [O mnie] [Muzyka] [Teksty] [Programy i kody C++] [Na zamĂłwienie] [Scena C64]

Artur Czekalski - Moje Filozofowania.
Idealizm subiektywny
"Całą materię stanowi jedynie skondensowana do wolnych wibracji energia. Wszyscy jesteśmy jedną świadomością doświadczającą się podmiotowo. Nie ma czegoś takiego jak śmierć, życie to tylko sen, a my jesteśmy wyobrażeniami nas samych."

„The mind of God is Music resonanting through ten- or eleven dimensional hyperspace.”
„Człowiek wtopiony w system zaproponowanych wartości.”
„W ludzkiej naturze jest myśleć racjonalnie ale czynić nieracjonalnie.”

*Nasza świadomość podróżuje w Świecie światów równoległych. Tzn. we wszystkich możliwościach jakie mogą się zdarzyć.
 Wszystkie możliwe ścieżki istnieją w pewnym "zbiorze wszechświatów równoległych".
 Umysł ludzki działa jako rodzaj "selekcjonera kanału" dla ścieżki, którą podąża cząstka w indywidualnym wszechświecie, podczas gdy sama istnieje jednocześnie we wszystkich wszechświatach.

*Nasza wolna wola to możliwość wyboru, w którym świecie równoległym znajdziemy się w danej chwili.
 Dokonując Wolnego wyboru wkraczamy w dany lub tworzymy nowy świat równoległy. W ten sposób rozwiązany zostaje problem determinizmu w teorii Einsteina i przekonania naszego o wolnej woli.
 Być może tym, co determinuje świat kwantowy (czyli nieprzewidywalny) jest świadomość i wolny wybór.
 Świadomość lub zbiór świadomości jest jednym z wymiarów <meta świata>, czyli Świata światów równoległych.

„Subiektywne przekonanie o istnieniu wolnej woli jest jednym z podstawowych doświadczeń każdego obdarzonego świadomością człowieka.”
„Przemożne poczucie istnienia czegoś, co przecież nie ma żadnego sensu, jeśli poddać to szczegółowej analizie.”

Czy wolna wola istnieje? Nie ma wolnej woli. Tak wynika z determinizmu, teorii Einsteina, memetyki.
Badania neurologów pokazują niezbicie, że ta ‘niskopoziomowa’ wolna wola, tzn. związana z odruchami, prostymi czynnościami nie istnieje. Tak na prawdę wszystko robimy podświadomie i dopiero po około 0,4 sekundy uświadamiamy sobie co zrobiliśmy, a nasza prawa półkula mózgu tłumaczy nam, dlaczego to zrobiliśmy i dlatego mamy złudzenie, że to z Naszej woli tak uczyniliśmy.
Świadomość jest tylko biernym efektem pracy mózgu i nie jest siłą sprawczą jego decyzji.
Być może na wyższym poziomie myślenia – długoterminowego planowania mamy jednak wolną wolę i sami determinujemy zdarzenia rzeczywistości.

Problem istnienia wolnej woli
Pytanie jest nieprecyzyjne.
Dla Kogo istnieje ta wolna wola.
Należy zauważyć , że istnieją dwa odrębne światy:
-świat obiektywny, którego jesteśmy częścią
-świat subiektywny, ten który obserwujemy, który widzimy w naszym, umyśle
Żyjemy w świecie obiektywnym. Jednak naszym światem jest świat subiektywny. W tym świecie nie możemy przewidzieć wszystkiego, zatem możliwe jest istnienie w nim wolnej woli.
Nasz świat to jakby obraz świata obiektywnego.
Naszą wolną wolą malujemy go. Każdy rysuje ten obraz na swój sposób. Ten obraz świata obiektywnego jest u każdej osoby w inny sposób rysowany.
Dla jakiejś istoty, która być może żyje poza tym naszym światem obiektywnym i może go obserwować, być może nie istnieje wolna wola i wszystko w tym świecie jest zdeterminowane.
Jednak z naszej perspektywy, z punktu widzenia naszego subiektywnego świata niczego nie możemy przewidzieć, gdyż sami jesteśmy częścią tego świata obiektywnego. Zatem dla nas może istnieć wolna wola.

* <Czy przeznaczenie jest nieuniknione?>

* Czas - jako wymiar,
W tym wymiarze naszym umysłem możemy zobaczyć naraz tylko jeden punkt.
Nie istnieje absolutny wzorzec upływu czasu. Czas jest względny.
Nie ma arbitralnego czasu. Nie można określić absolutnego tempa upływu czasu. Zawsze musimy odwoływać się do jakiegoś innego ‘zegara’.
Czy czas jest ciągły czy dyskretny - kwantowy, tzn. podzielony na bardzo małe odcinki, kawałeczki, interwały. Ale względem czego te interwały miano by mierzyć. Czy jest jakaś najkrótsza chwila czasu, np. czas Plancka?
Jak długi odcinek czasu można nazwać teraźniejszością?
Teraźniejszość - jednoczesność zdarzeń.
Przeszłość, Przyszłość – następstwo zdarzeń

* Względność psychologiczna kierunku czasu:
Wydaje się nam, że się starzejemy. A może czas płynie w drugą stronę i wszystko z chaosu i rozpadu kieruje się ku ‘narodzin’, ku porządkowi.
Tylko w naszych umysłach postrzegamy go odwrotnie. Nasza pamięć i rzeczywistość, jaka jest nam wyświetlana, skłania nas do myślenia, że wszystko się starzeje. Upływ czasu jest jedynie złudzeniem. A teraźniejszość jest dla nas jedyną rzeczywistością.
Być może każdego dnia budzimy się coraz młodsi. A w naszym umyśle pamięć naszego życia jest coraz mniejsza, obejmuje krótszy okres czasu.

*Źródło czasu stanowi świadomość, która uobecnia się sobie samej – będąc źródłem czasu jest źródłem wszelkiego istnienia nadając mu sens.
Czas jest porządkiem następstwa zdarzeń zachodzących w świecie - bez świata (zdarzeń) nie może być mowy o żadnym czasie.

*"Niektórzy fizycy sugerują, że na poziomie fundamentalnym nie ma czasu, ani przestrzeni. Twierdzą, że czas i przestrzeń dotyczą świata makroskopowego i pojawiają się dopiero na wyższych poziomach złożoności, które powstały w procesie ewolucji z układów prostszych kosztem entropii Wszechświata"

A czy przestrzeń też może być względna? – Tak!

* Przestrzeń
Być może należało by użyć nowej metryki do pomiaru odległości. Cechą odległości była by szybkość przesyłania informacji.
Tzn. Punkty A i B znajdują się o tak blisko, jak szybko można przesłać między nimi informacje.
Te metrykę można zastosować do sieci Internet.
Możemy mieć lepszy kontakt z osobą oddaloną od nas o dziesiątki tysięcy kilometrów i wiedzieć o niej znacznie więcej niż o sąsiedzie mieszkającym kilka metrów dalej od nas. Tutaj bliskość między tymi dwoma parami osób należy mierzyć raczej w szybkości i ilości przesyłanych informacji między nimi.
Czy przestrzeń jest ciągła czy dyskretna?

###

* Naturalność, to zgodność z naturą - właściwe tylko dla zwierząt.
 naturalny = zwierzęcy (nieludzki)
 Humanizm = (ludzkość) nienaturalność, postępowanie wbrew naturze, np. pomaganie chorym, starym.

### PROGRAMOWANIE
To konstruowanie zachowania się jakiegoś procesu logicznego w czasie. Przekazanie maszynie naszych idei, koncepcji, kroków dokonywania obliczeń-analizy problemu.

* Kody źródłowe programów są odbiciem ludzkiego sposobu myślenia, np.
 - myślenie stereotypowe, lokalne
 - brak własnych refleksji, spojrzenia na problem z innej perspektywy

*Matematyka jest jedyną rzeczą, w której można z całą pewnością powiedzieć, że coś jest prawdą. I będzie to prawdą.
Ale ta prawda istniała zanim o niej cokolwiek powiedzieliśmy.
Czy może istnieć coś bez naszej świadomości tego?
A może ta prawda jest powodem stworzenia.
Prawda jest Stwórcą!!!
Prawda ma moc tworzenia.
To ona jest zatem Bogiem!

Wszechświat nie mógłby istnieć bez umieszczenia w nim świadomości!

*Wszystkie inne dziedziny nauki tworzą tylko modele wszechświata, ale w swej podstawie muszą się opierać na matematyce.
*Matematyka jest królową pojmowania.

*Znalezienie wzoru dla danych ciągu liczb, to idealne skompresowanie takiego ciągu liczb.
Bo potrafimy odtworzyć ten ciąg na podstawie tego wzoru.

**
Życie można ujmować w kategoriach przechowywania i przekazywania informacji biologicznej.
Życie to przepływające dane, czyli informacje, a wszechświat (materia, energia, czas itp.) to liczby, z których składa się informacja.
Ale informacja musi nieść jakieś NOWE dane, wzory.
Zatem to tworzenie NOWYCH wzorów, to STWARZANIE -> dawanie życia.
Czyli istnienie nowych wzorców jest za sprawą prawdziwości pewnych praw, ogólnie praw matematyki.
Czyli matematyka jest powodem stwarzania. Jest ona zatem Bogiem.

**
Jeśli coś jest, to musi być, bo jakże mogło by zniknąć?
Gdzie miało by się rozpłynąć, gdzie podziać...?
Zawsze musiało by gdzieś być.
Zatem to co jest, zawsze musiało być.
I nigdy tego nie mogło nie być.

**
Świadomość - zdawanie sobie sprawy z istnienia.
Zdawanie sobie sprawy z czegoś - to wiara, że to coś istnieje.
Świadomość to wiara w istnienie.

**
Prawda to wiara, że coś jest jakieś lub nie.
Prawda to potwierdzenie istnienia zgodności wzoru. (?)
Prawda to stwierdzenie zgodne z rzeczywistością, czyli zgodne z … ?
Rzeczywistość to świadomość. (?)

*Nie możemy pojąć/poznać w całości Wszechświata, bo sami jesteśmy z niego zbudowani.
Jesteśmy małą częścią jego, więc nie możemy poznać jego całości.

*Czy świat jest jeden deterministyczny wg jakiegoś założenia/prawa
Czy może jest niekończenie wiele światów - każdy w swoim przypadku.
„Niektóre eksperymenty fizyczne zdają się bowiem wskazywać, że w przyrodzie istnieją zjawiska bezprzyczynowe - akazualne.”

**
Co odróżnia losowy ciąg liczb od nie-losowego?
Czy jest to występowanie w nim jakiegoś wzoru, jakiejś zależności? Możliwość znaczącego skompresowania tego ciągu?
(A przecież każdy, dowolny ciąg może być wynikiem losowania.)
Czy zagrałbyś/zagrałabyś w Dużego Lotka skreślając np. liczby: 1,2,3,4,5,6 ? Nie? Dlaczego? Przecież ten ciąg liczb jest w losowaniu dokładnie tak samo prawdopodobnym jak każdy inny.

Czy losowość tego wszechświata jest prawdziwą losowością?
Czy może jest w niej jakiś wzór?
Może nie ma losowości, są zaś tylko wszystkie przypadki doświadczenia a my żyjemy w jednym z tych przypadków.
Czy w ogóle może istnieć prawdziwa losowość, tzn. taka, w której nie można znaleźć żadnego wzoru?
A może konkretny wszechświat ma w swojej losowości odpowiedni dla niego wzór?
Ile może istnieć różnych wzorów dla pewnego wszechświata lub odpowiedniej dla niego losowości.
W naszym wszechświecie losowość powoduje tworzenie kształtów spirali; np.:
-dym unoszący się w powietrzu tworzy kształty spiralne;
-gęstszy płyn wlany do rzadszego, np: śmietanka w kawie tworzy spirale na powierzchni
-nawet nasza Galaktyka jest spiralą
Te kształty, to wszystko przejaw natury losowości naszego Wszechświata.
A może to przejaw naszego sposobu postrzegania tego wszechświata.
Może te spirale są tworzone tylko w naszej świadomości.
Może wszechświat jest nieskończenie skomplikowany, nieskończenie wielowymiarowy,
a nasza świadomość jest tylko skończenie wielowymiarowa (np. tylko 4 wymiary: 3D+czas) i przez to nie widzimy w pełni całej losowości.

*"Probabilistyczna natura mechaniki kwantowej nie może być wyjaśniona w ramach innej deterministycznej teorii, ale jest odbiciem probabilistycznej natury samego Wszechświata."

Z teorii względności Einsteina wynika, że świat jest deterministyczny, natomiast mechanika kwantowa mówi nam, że rzeczywistość jest niedeterministyczna, nie określona z góry.
Myślę (podobnie jak Roger Penrose), że nasza (samo)świadomość determinuje rzeczywistość i działa na poziomie kwantowym.
Ta niespójność między dwiema tymi teoriami wynika, być może, z nie uwzględnienia w fizyce świadomości-subiektywizmu w opisie naszej rzeczywistości.
Fizyka ze swej natury zajmuje się doświadczeniami obiektywnymi i powtarzalnymi, które mogą być kontrolowane i wykonywane przez innych.

*Czy rzeczywistość może istnieć bez świadomości, i czy świadomość może istnieć bez rzeczywistości.
Czy aby pojawiło się którekolwiek z nich muszą pojawić się obie równocześnie?
A może rzeczywistość i świadomość to jedno?
Istnienie, byt, życie, Ja, to, On, tutaj....

*Rzeczywistość obiektywna nie istnieje, a liczy się tylko to, co każdy sobie na jej temat wyobraża.

*Obecna nauka opiera się tylko na obiektywizmie. Wszelki subiektywizm jest starannie usuwany.
 Jednak subiektywizm to przejaw naszej świadomości, która istnieje w tym wszechświecie, więc należy ją brać pod uwagę w rozważaniach o świecie.
 Zatem subiektywizm jest jednym z parametrów, który powinien mieć swoją wartość w pełnej fizyce wszechświata.

 Wiadomo, że współczesna fizyka jest wewnętrznie sprzeczna, gdyż kwantowa teoria cząstek i teoria względności Einsteina się ze sobą nie zgadzają.
Być może dzieje się tak, gdyż nie bierzemy, do naszej fizyki-rozważań, pod uwagę subiektywizmu i świadomości, które mają swoją rolę we wszechświecie.
Przecież interpretacja teorii kwantów Neumann'a wymaga włączenia do jej schematu pojęciowego świadomego obserwatora, a więc i świadomości.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Mechanika_kwantowa

### Spostrzeżenia <Zauważenia>
*Czy nasz język to odbicie naszej osobowości.
Zakodowane w podświadomości niektóre zwroty, np.:
"Nie i już." jako przejaw upartości.
 Osoba po udarze mózgu z afazją (utratą mowy) potrafi wypowiedzieć niektóre zwroty, np. "nie i już.". Osoba ta jest nie skłonna do ugody, szukająca zwady.

*Czy język ojczysty, narodowy – wywiera jakoś wpływ na nasze myślenie?
Czy np. Anglicy, Amerykanie, Australijczycy mówiący po angielsku myślą trochę inaczej niż np. Chińczycy
 lub ogólnie np. Słowianie a Germanie.

*Jakie są podstawowe istoty, cechy, elementy naszej rzeczywistości-wszechświata:
 -materia, energia, przestrzeń, czas, oddziaływania (słabe atomowe, silne atomowe, elektromagnetyzm, grawitacja) <–obiektywizm/subiektywizm ?
 -prawa matematyczne, natury <- obiektywizm
 -świadomość, samoświadomość, odczuwanie, emocje, ból <- subiektywizm

*Moja koncepcja odróżnienia energio-materii i materii:
- energia – rozprasza się we wszystkie strony przestrzeni. Biegnie prostymi od środka jej emitowania na zwenątrz.
- materia – to energia skupiona wokół jednego punktu. To jakby wirująca dookoła tego punktu chmura energii. Dlatego materia tworzy masę, która wyzwala grawitację. Poprzez swoje wirowanie skręca-zakrzywia ona czasoprzestrzeń i przez to tworzy grawitację. (Wiadomo, że grawitacja wg Einsteina to zakrzywienie czasoprzestrzeni)

##
*Co gdyby rozszerzyć nasze pierwotne (podstawowe) pojęcia, np. punkt, prosta, zbiór, liczba - na zasadzie logiki rozmytej? Tzn. np.
- punkt (figura, bryła o nieskończenie małej wielkości) -> określona przestrzeń o pewnym rozkładzie 'gęstości' (prawdopodobieństwa) wystąpienia w niej klasycznego pojęcia punktu <meta punkt>
- zbiór -> zbiór rozmyty, liczba -> liczba rozmyta
- prosta -> przestrzeń o pewnym zagęszczeniu wystąpienia klasycznej linii, skupiającym się w kierunku określonej prostej (w klasycznym rozumieniu).

*Czy nasz mózg ma możliwość rozszerzenia, zwiększenia poziomu naszej świadomości, rozumowania w większym wymiarze?
Np. czy możemy sobie wyobrazić czterowymiarową przestrzeń - nie tylko ją zrozumieć, ale ją zobaczyć w naszym umyśle.
Jeśli to możliwe, to być może za pomocą połączenia podczas myślenia większej liczby obszarów mózgu, dokonania pewnej jakby synestezji.
Czy można nauczyć się takiej synestezji? Czy np. możemy nauczyć się uzmysławiania sobie dokonywania pewnych kalkulacji matematycznych poprzez użycie dodatkowych partii mózgu. Wymagało by to zapewne pewne większej koncentracji i przez to odłączenia się jakby od normalnej rzeczywistości – pewnej izolacji.

*Wiadomo, że wszechświat rozszerza się i to w coraz większym tempie.
Czy cały nasz Wszechświat jest w pełni izolowanym układem? Czy można do niego zastosować druga zasadę termodynamiki? Czy Wszechświat kiedyś rozproszy się idealnie równomiernie? (co spowodowało by zatrzymanie się czasu)
Czy to nasza świadomość powoduje ustalenie zakresu, granic izolacji układu?
Rozszerzanie się Wszechświata powoduje jego średnie schładzanie, a więc jakby zmniejszenie entropii. Może to być czynnikiem zapobiegającym równomiernemu rozproszeniu się Wszechświata.

*Gorge Cantor
Matematyka jest Bogiem.
Ruch – czas. Nieskończoność.

*Muzyka i matematyka mają coś ze sobą wspólnego.

*Zbiór wg Cantora:
Zbiorem jest spojenie w całość określonych rozróżnialnych podmiotów naszej poglądowości czy myśli, które nazywamy elementami danego zbioru.

**
„Rzeczywistość jest kwestią percepcji”
Hipnoza – zasugerowanie komuś innej rzeczywistości poprzez zmanipulowanie-zmiany jego percepcji.

**
Wielki Wybuch.
Skąd wzięły się nieregularności w naszym wszechświecie. Zapewne to dzięki nim jest zróżnicowanie i istnienie wszystkiego: galaktyk, gwiazd, planet, istot żywych.
Dlaczego w Wielkim Wybuchu materia nie rozprzestrzeniła się idealnie symetrycznie i jednorodnie. Skąd wzięła się ta asymetria?
Zatem Wielki Wybuch nie jest jakimś zjawiskiem doskonałym, ale związanym z przypadkowością, losowością.
Wnioskować by można, że takich Wielkich Wybuchów było i może jest więcej. Każde z inną nieregularnością, innym rozkładem materii i energii.

*Aby zrozumieć czym jest dobro, musi istnieć zło. Tak samo aby wiedzieć czym jest jasność, trzeba wiedzieć czym jest ciemność.
W naszym świecie jest dualizm. Aby było życie musi być śmierć.

*W naszym wszechświecie lokalnie wszystko jest losowe, jednak globalnie jest deterministyczne i można przewidzieć pewne globalne zjawiska.
Przykładowo:
1. Nie można być na 100% pewnym tego co zrobi pojedyncza osoba. Można jednak przewidzieć co w danej chwili zrobi jakaś grupa ludzi czy społeczeństwo, kraj.
2. Miejski ruch.

*Śmierć – Życie.
 Chaos – Porządek.
 Rozpraszanie – Koncentrowanie.

*Jeśli Wszechświat istnieje dostatecznie długo, to może w nim powstać najbardziej nieprawdopodobna historia, np. powstanie życia.
Wydaje się że życie zostało zaprojektowane, jednak może jest to tylko wynik czystego przypadku, który w końcu musiał się przytrafić, skoro Wszechświat istnieje już tak długo i jest tak ogromny.

*Czym jest życie? Nie mamy żadnej dobrej definicji życia.
Może jedynie taką, że życie ma zdolność miejscowego odwracania entropii.

*Dlaczego wszechświat jest taki ogromny, być może nieskończony? Dlatego aby można go było wiecznie odkrywać.
 Po co jest życie ze świadomością – aby odkrywać nieznane.

*Wyróżniamy kilka poziomów rzeczywistości:
0. matematyczna, abstrakcyjna, prawa – podstawa, baza
1. fizyczna: materia, energia, oddziaływania - obiektywizm
2. biologiczna: życie, organizmy
3. świadomościowa: umysł, myśli - subiektywizm
4. społeczna: grupy, społeczności, globalna wymiana informacji, Internet
5. w przyszłości: globalna świadomość, globalny umysł.

Na bazie globalnej wymiany informacji powstanie nowa jakość – nowy super-umysł, być może obdarzony będzie super-świadomością.
Tak, jak podstawą umysłu są komórki nerwowe i ich sieci, tak podstawą super-umysłu, będą ludzie i komputery połączone w sieci. Sieć ta będzie miała jeszcze większą odporność na uszkodzenia, gdyż będzie bardziej zróżnicowana: sieci kablowe, radiowe, światłowodowe. Uszkodzenie jednego rodzaju połączeń nie uszkodzi w całości sieci. Informacja będzie rozproszona na wiele komputerów i ludzi a komunikacja odbywać się będzie na wiele różnych sposobów.
Zróżnicowanie to podstawa przetrwania w długofalowym okresie.
Dzięki temu nasza cywilizacja może przetrwać zagładę naszej Ziemi, która jest nieunikniona a nawet zagładę całej galaktyki.
Musimy tylko przenieść się na inny wyższy poziom istnienia - świadomości.
Jest nadzieja: mamy jeszcze sporo czasu, a nauka rozwija się w tempie geometrycznym.

**
Czy teleportacja jest możliwa?
Tak. Jeśli tylko będzie możliwe zeskanowanie naszego umysłu i ciała, to będzie można przesłać te informacje dowolną techniką w inne miejsce. Oraz jeżeli na podstawie tych informacji, będzie można odtworzyć ciało i umysł.
Wtedy można będzie podróżować z prędkością bardzo bliską prędkości światła.

**
Czy możliwe jest aby nic nie istniało?
Czy możliwa jest nicość?
Czy w ogóle taki stan jest możliwy do utrzymania?
Być może nie możliwe jest nieistnienie niczego, dlatego wszechświat istnieje.
Może gdy pojawia się nicość to spontanicznie z niej pojawia się coś – cokolwiek i z tego dalej rozwija się wszystko inne: mikroświat, a może cały wszechświat.

**
Bóg to pewien model istoty świadomej. Człowiek jest modelem Boga.
 "Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył…”

**Projekt wszechświata jest samym wszechświatem. (model jest konkretem / "a słowo stało sie ciałem")
Załóżmy, że Bóg stworzył nasz wszechświat.
Najpierw Bóg musiałby zaprojektować ten świat, wyobrazić go sobie, wymyśleć.
Jednak , żeby wszystko dobrze działało, projekt musiałby być doskonały, tzn. musiałby przewidywać wszelkie aspekty tego świata. Zatem projekt musiałby opisywać każdy szczegół świata.
Przez to sam projekt, będący w umyśle tego Boga stałby się samym światem, tzn. jego ‘ukonkretyzowaniem’.
Ten projekt byłby tak doskonały, że sam stanowiłby doskonałą symulację wszechświata i przez to sam byłby tym wszechświatem, jego ucieleśnieniem.
Stąd można by powiedzieć , że nasz wszechświat, jeśli był zaprojektowany, to nie musiał by być potem budowany wg tego projektu, bo już sam projekt byłby tym wszechświatem.
Stąd uważam, że nasz wszechświat nie jest materialny, a jest tylko zbudowany z informacji przepływających w umyśle Boga.
Jest jednak jeszcze ciekawsza cecha tego wszechświata. Otóż my ludzie sami swoimi umysłami bierzemy udział w tworzeniu tego wszechświata.
Myślę , że umysł boga jest podzielony na wiele umysłów, które mają swoją reprezentację w tym świecie jako istoty ludzkie.
Każda z tych istot może dalej tworzyć świat, po przez projekcji we własnym umyśle.
Jest to ciągłe rozszerzanie naszego wszechświata, jego rozbudowywanie, tworzenie nowych przestrzeni.

**
Może jednak sam ten doskonały projekt jest opisem mechanizmów działania tego świata.
A konkretnymi instancjami są wszystkie możliwe historie jakie mogą się zdarzyć w tym świecie. Chodzi mi o tzw. Światy równoległe. Każdy z takich światów jest osobną instancją tego projektu.
Jest on jedną z nieskończenie wielu możliwych ścieżek rozwoju świata.
To co rozdziela konkretne instancje tego projektu, to zjawiska na poziomie kwantowym.
Superpozycja cząstek elementarnych tworzy zbiór możliwych wszechświatów.

Sytuację tę przyrównałbym do programu komputerowego.
Program taki, można rozważać w dwóch aspektach: jako kod źródłowy, czyli projekt tego programu oraz jako konkretnie uruchomiony proces w komputerze, czyli instancja tego programu.
Kod źródłowy programu jest jeden, opisuje on wszelkie zachowania się programu w komputerze.
Jednak to jak ten program zachowa się po uruchomieniu, zależy od wprowadzonych do niego danych.

Zatem kod źródłowy jest analogią projektu wszechświata, a uruchomiony program jest instancją, konkretnym procesem tego projektu.
Ten proces może się różnie zachowywać, w zależności kiedy go uruchomimy, jak będziemy z nim współpracować itp.
Tak samo nasz konkretny wszechświat jest jedną z wielu możliwości zachowania się projektu i jego ucieleśnienie zależy od naszej interakcji z nim.

### Aspekt fraktalny świata
Obierając dowolny punkt we fraktalu, możemy niezależnie od miejsca tego punktu i położenia względem danego obszaru, tzn. zewnętrznych punktów, wybierać własną, dla siebie odpowiednią perspektywę,
 tzn. zastane położenie, stan w którym jesteśmy, możemy sami jakby zmienić na odpowiedni dla nas, poprzez ustalenie własnej perspektywy własnego położenia.
Wiadomo, że w danym punkcie fraktala jest nieskończenie wiele poziomów szczegółowości i przez to wybiarając odpowiedni poziom szczegółowości, wybieramy odpowiednią dla nas perspektywę, która wyznacza odpowiednie dla nas miejsce, niezależnie od punktu w którym jesteśmy.
Tzn. położenie we fraktalu wyznacza nie same współrzędne punktu ale i kontekst, tzn. aktualny/bieżący poziom uszczegółowienia całego fraktala.
Analogia do naszej rzeczywistości jest taka, że:
nie zależnie od tego w jakim jesteśmy miejscu, stanie i ciele, sami możemy ten zastany stan przenosić, w zależności od ustalonej przez nas samych perspektywy, tj. spojrzenia na ten stan.

*** Obiektywizm to powszechna subiektywność

*** Może to przestrzeń zależy od obserwacji. Nasz umysł tworzy przestrzeń (ja ustala/ porządkuje, nadaje jej wymiar, określoność, rozmiar).
Akt obserwacji powoduje zawężenie przestrzeni możliwych wydarzeń.
Istnieje tylko to, co jest obserwowane.

***Co było pierwsze: umysł czy rzeczywistość?
Czy umysł stworzył rzeczywistość, czy może rzeczywistość stworzyła umysł?

***
Rzeczywistość jednocześnie postrzegamy i tworzymy ją.
To jest jeden i ten sam akt kreacji i obserwacji.
Wszystko co istnieje, istnieje tak naprawdę tylko dzięki obserwacji.
Istota istnienia rzeczy jest w obserwacji.
To co istnieje, to wrażenie istnienia czegoś w akcie obserwacji.

*You see what your knowledge tells you, you are seeing. / Widzimy to, co pokazuje nam nasza wiedza.

***Czy istnieje bóg świadomy wszystkiego (taki model boga, jak np. w chreścijaństwe)?
Istnienie takiego boga powodowało by istnienie drugiego takiego samego wszechświata w jego umyśle.
W jego umyśle byłaby kolejna reprezentacja tego wszechświata; jako że taki bóg wie o wszystkim, to wszystko musiało by być reprezentowane w jego umyśle, tzn. wszystkie inne umysły także.
Wydaje się to niezbyt mądre aby istniał kolejny – dokładnie taki sam wszechświat poza naszym. Dlatego uważam, że nie istnieje tego rodzaju bóg – bóg wszechwiedzący, świadomy wszelkich spraw naszego wszechświata.

***SEN to odpowiedź podświadomości na pytania stawiane przez świadomość.

***Jaka jest natura meta-rzeczywistyości?
Czy zawsze dla danej rzeczywistości istnieje lub może istnieć jakaś ‘nad-rzeczywistość’?

** Nie ma pojedynczego/jedynego/osobowego Boga, bo żeby taki istniał, musiałby go ktoś inny postrzegać.
Sami jesteśmy Bogiem. Wszyscy jesteśmy częścią boskiej świadomości.
Sami siebie postrzegamy i przez to istniejemy.
To jest świadomość sama siebie postrzegająca. (samoświadomość?; jednoczesna kreacja i percepcja w jednym)

* Wszystko, co może się zdarzyć, zdarza się na pewno w którejś z odnóg rzeczywistości, która przypomina wielkie, rozgałęziające się w każdej chwili drzewo życia. (zobacz opis w Biblii)

*Czym jest Bóg.
Wiara w Boga, to wiara w to, że świat jest dobry (takie przesłanie można by odebrać po filmie 'Życie Pi').

Bóg nie jest czymś (czymkolwiek), nie jest jakimś bytem, osobą, rzeczą.
Bóg jest poza byciem czymś. Bóg jest świadomością wszystkiego.
Boga nie da się wyrazić w słowach, bo już gdy o nim mówimy, to czynimy z niego 'coś' czyli jakiś odrębny byt (podmiot lub przedmiot).
A Bóg nie jest 'czymś'. Jest poza wszelkie 'coś', poza 'cokolwiek'. (Jest poza podziałem na podmiot i przedmiot.)
Bóg, to świadomość czegoś, świadomość wszystkiego, co możliwe. W tym jest Bóg.
Bóg jest przestrzenią do zaistnienia 'czegokolwiek'. Zatem nie może być 'czymś', bo wtedy to 'coś' musiało by istnieć w czymś jeszcze, w jakiejś przestrzeni (albo musiałoby powstać z czegoś).
A Bóg zawiera w sobie wszystko, a więc i tę przestrzeń - jakąkolwiek przestrzeń.
Nie istnieje zbiór wszystkich zbiorów - to jest twierdzenie matematyki. (Dowód: taki zbiór musiałby zawierać samego siebie).
Jednak chociaż coś takiego nie istnieje, to możemy intuicyjnie zrozumieć czym jest 'Zbiór wszystkich zbiorów', o co w tym chodzi.
Podobnie jest z Bogiem - nie istnieje on jako byt, coś realnego, ale jako świadomość.
Dla uproszczenia jednak traktujemy Boga jako pewien byt istniejący. Istnieje on w naszej świadomości.
Jedyną 'rzeczą', która może istnieć poza wszelką przestrzenią jest ŚWIADOMOŚĆ.
Świadomość jest nie do opisania w słowach, jest poza wszystkim. W niej mieści się wszystko. Jest sferą, przestrzenią w której może cokolwiek zaistnieć, pojawić się.
Tym właśnie może być Bóg.

Wszystko co istnieje, istnieje w świadomości.
(Nie ma rzeczywistości obiektywnej, a jeśli nawet jest, to nadal ona jest postrzegana W ŚWIADOMOŚCI, zatem jest ona subiektywna.
Świat, którego możemy być pewni, co do realności istnienia, istnieje tylko w nas, więc nie jest on obiektywny.)